Kolejne dni obrony to dla załogi przede wszystkim, utrzymywanie pozycji pod okresowo silnym ogniem przeciwnika. Niemcy w tym czasie wzmocnili swoje siły. Już 2 września przybyła do Gdańska kompania pionierów z Rosslau-Dessau, w dniu następnym stanowiska w okolicach Wisłoujścia zajęła bateria haubic, na Zatoce Gdańskiej pojawiły się także niemieckie okręty lekkie: torpedowiec T-196 i trałowiec „Von der Groeben”.
3 września miała miejsce na Westerplatte jedynie krótka wymiana ognia z broni maszynowej, w godzinach nocnych.
4 września w godzinach rannych od strony Zatoki Gdańskiej ostrzał Westerplatte rozpoczął torpedowiec T-196, później przyłączył się do niego trałowiec „Von der Groeben”. Kanonada ta, acz uciążliwa dla obrońców, nie wyrządziła poważniejszych szkód. Również w tym dniu, w okolicach Twierdzy Wisłoujście zajęły pozycje niemieckie ciężkie moździerze.