Przejdź do treści

W sierpniu mija 78. rocznica śmierci Janusza Korczaka | #PoznajWystawęCzasową

07/08/2020 - 13:07
W sierpniu mija 78. rocznica śmierci Janusza Korczaka | #PoznajWystawęCzasową

„Życie moje było trudne, ale ciekawe. O takie właśnie prosiłem Boga w młodości” – napisał w swoim pamiętniku Janusz Korczak. Na początku sierpnia obchodzimy 78. rocznicę śmierci człowieka niepospolitego, o wielkim sercu, ogromnej wrażliwości i odwadze, który do końca życia stał przy swoich podopiecznych i bronił najsłabszych. Odwiedź Muzeum II Wojny Światowej i #PoznajWystawęCzasową „Walka i Cierpienie”, na której prezentujemy kopię konserwatorską okularów, jakich używał Janusz Korczak.

Janusz Korczak, a właściwie Henryk Goldszmit, polsko-żydowski lekarz, pedagog, pisarz, publicysta i działacz społeczny urodził się 22 lipca 1878 r. lub 1879 r. w Warszawie. Podaje się dwie daty przyjścia na świat małego Korczaka. Wątpliwość co do roku urodzenia miał on sam. Jak wspominał, ojciec nie wyrabiał mu metryki przez kilka lat, co jego matka nazywała karygodnym niedbalstwem, gdyż jako adwokat nie powinien tak odwlekać takiej sprawy dotyczącej własnego syna. Henryk Goldszmit wychowywał się w zamożnej, zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Po ukończeniu gimnazjum rozpoczął studia lekarskie. Obdarzony był wieloma talentami, w tym niezwykłym talentem pisarskim. Jako młody chłopak zadebiutował na łamach tygodnika „Kolce”. Pisał sztuki teatralne, powieści, artykuły o tematyce społecznej, a także książki dla dzieci. Najbardziej znane pozycje dla dzieci autorstwa Korczaka to m.in.: „Król Maciuś I”, „Prawidła życia” czy „Kajtuś czarodziej”. Jako lekarz pracował w  żydowskim Szpitalu dla Dzieci im. Bersonów i Baumanów, opiekował się chorymi, udzielał porad oraz świadczył wizyty domowe. Młodym pacjentom poświęcał najwięcej uwagi. Od młodzieńczych lat interesował się nowoczesnymi trendami w zakresie wychowywania dzieci. Był zwolennikiem przyznania i poszanowania praw dziecka. Po zakończeniu pracy w szpitalu w 1912 r. objął stanowisko dyrektora w żydowskim Domu Sierot. W trakcie I wojny światowej oddelegowano go do szpitala polowego na Ukrainie, a później do przytułku dla dzieci ukraińskich pod Kijowem. Po wojnie powrócił do Warszawy i ponownie rozpoczął pracę w Domu Sierot. W okresie międzywojennym mocno angażował się we współpracę z instytucjami kształcenia nauczycieli i wychowawców. W 1934 r. rozpoczął współpracę z Polskim Radiem, gdzie pod pseudonimem „Stary Doktór” wygłaszał pogadanki dla dzieci. Po wybuchu II wojny światowej ponownie rozpoczął dyżury w Domu Sierot. W związku z zarządzeniami niemieckiego okupanta podopieczni Domu Sierot, jako żydowskiej instytucji, zostali przesiedleni do getta. Ze względu na swoje pochodzenie ten sam los spotkał Korczaka. W ciężkich realiach życia w getcie organizował dla swoich podopiecznych środki finansowe na przeżycie. Dzieci, bo im poświęcił całe swoje życie, były tymi, którym wojna odebrała to, co dla rozwijającego się małego człowieka najcenniejsze – dzieciństwo. Niezliczone dziesiątki młodych istot straciły swoich rodziców i bliskich w wojennej pożodze. To im Korczak starał się stworzyć optymalne warunki do rozwoju. Poświęcając się dzieciom, odrzucił wszelkie propozycje osobistego ratunku, do końca pozostając ze swoimi podopiecznymi.

Rozpoczęta przez Niemców w lipcu 1942 r. akcja wysiedlania getta warszawskiego dosięgnęła także sierocińca doktora Korczaka. Ze względu na często rozbieżne relacje przyjmuje się, że w dniach 5 lub 6 sierpnia 1942 r. Niemcy zlikwidowali Dom Sierot. Rozpoczął się wymarsz dzieci z Januszem Korczakiem na czele w kierunku Umschlagplatz, czyli miejsca przeładunkowego z nieistniejącą już rampą kolejową, skąd wywożono wysiedlaną z getta warszawskiego ludność żydowską do niemieckich obozów zagłady w Treblince i na terenie dystryktu lubelskiego. Stamtąd Korczak wraz z dziećmi został przetransportowany w towarowych wagonach do Treblinki. Jak wynika z relacji świadków, doktor starał się pozostać ze swoimi podopiecznymi do samego końca. Nie znamy dokładnej daty jego śmierci. W  2015 r. Sąd Rejonowy w Lublinie uznał 7 sierpnia 1942 r. za dzień śmierci Korczaka, uzasadniając to okrutną praktyką niemieckiego okupanta, który przywożone do obozu osoby kierował bezpośrednio do komór gazowych, przez co istniało małe prawdopodobieństwo, że w takich okolicznościach udawało się przeżyć dłuższy okres czasu.

Część wystawy czasowej "Walka i Cierpienie" poświęcona Januszowi Korczakowi | fot. M. Bujak

Zwiedzając naszą wystawę czasową „Walka i Cierpienie. Obywatele polscy podczas II wojny światowej”, możecie obejrzeć kopię konserwatorską okularów, jakich używał Janusz Korczak. Charakterystyczne binokle o owalnych szkłach i cienkich drucianych oprawkach pojawiają się na wielu jego fotografiach. Pozbawione nanośników oprawki połączone były lutowanym specjalnie uformowanym mostkiem. Zbudowane z cienkich drucików zauszniki sprawiają wrażenie, że cały przedmiot jest bardzo delikatny, wręcz łamliwy. Stają się niejako symbolem kruchości i delikatności życia ludzkiego w obliczu niemieckiego terroru.

Obejrzyj wystawy w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i poznaj historie bohaterów ratujących życie żydowskiej ludności w okresie niemieckiej okupacji.