Podróż nad morze

Pocztówka z kanałem portowym w Gdańsku. Ze zbiorów K. Gryndera

Rosnący napływ wczasowiczów, szczególnie z terenów Królestwa Kongresowego i Wielkopolski, w pewnym stopniu wynikał także z rozwoju sieci połączeń kolejowych biegnących w kierunku Gdańska. Dodatkowym ułatwieniem i zachętą do podróży były niewysokie ceny biletów kolejowych. Jednakże dojazd do Gdańska z Warszawy wymagał ogromnej cierpliwości, ponieważ czas podróży wraz z przekroczeniem granicy wynosił 16 godzin.

Z Gdańska na Westerplatte można było dotrzeć drogą lądową mijając twierdzę w Wisłoujściu i umocnienia Mewiego Szańca lub dojeżdżając tramwajem do Nowego Portu, leżącego po przeciwnej stronie kanału portowego, a następnie przepływając promem na drugą stronę kanału. Dodatkową atrakcją dla przyjeżdżających mógł być rejs statkiem wycieczkowym z przystani na Długim Pobrzeżu w Gdańsku do przystani na Westerplatte. 

Mimo pewnych niedogodności związanych z dojazdem, kurort był odwiedzany przez coraz liczniejszą rzeszę gości. Korzystali oni nie tylko z wygód kompleksu kuracyjnego, ale także z możliwości zakwaterowania w prywatnych pensjonatach i willach, powstających licznie w jego sąsiedztwie.