Przejdź do treści

Życie za życie - 79 lat temu w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz franciszkanin ojciec Maksymilian Kolbe zdecydował się oddać swoje życie za współwięźnia

29/07/2020 - 13:04
fot. m2ws

Wydarzenie, które dzisiaj wspominamy, miało miejsce 29 lipca 1941 r. W tym dniu, podczas apelu zorganizowanego przez zastępcę komendanta obozu Karla Fritzscha, niemieckie władze przeprowadziły tzw. „wybiórkę” – losowo wybrani więźniowie mieli trafić do cel, gdzie czekała ich powolna śmierć głodowa w strasznych męczarniach. Kara była odwetem za ucieczkę z Auschwitz jednego z Polaków w ostatnich dniach lipca 1941 r. 

Jednym z dziesięciu przypadkowo wskazanych więźniów był Franciszek Gajowniczek, który wspomina, że będąc wybranym, na głos wyraził swój ogromny żal związany z utratą żony i osieroceniem dzieci. Te słowa dotarły do ojca Maksymiliana, który wyszedł z szeregu i zwrócił się do niemieckiego komendanta, wyrażając chęć pójścia na śmierć w zamian za Franciszka Gajowniczka.

Ojciec Maksymilian Maria Kolbe trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz z więzienia na Pawiaku 28 maja 1941 r. Tam otrzymał numer 16 670 i został skierowany do ciężkich prac przy zwożeniu żwiru na budowę parkanu przy krematorium, a następnie dołączył do komanda w Babicach, które budowało ogrodzenie wokół pastwiska. Ciężkie warunki pracy odbiły się mocno na jego zdrowiu, przez co trafił do szpitala. Na szczęście spotkał się z dobrą opieką współwięźniów i gdy tylko poczuł się lepiej, opuścił szpital. Skierowano go do lżejszych prac przy reperacji odzieży, a także do kuchni. 

Ojciec Maksymilian Kolbe poddając się karze w zamian za Franciszka Gajowniczka, świadomie skazał się na śmierć. Egzekucje przez zagłodzenie były postrachem więźniów, gdyż umierający konali w straszliwych męczarniach. Sam Ojciec Kolbe po dwóch tygodniach męki głodowej wciąż żył. Zmarł dopiero 14 sierpnia 1941 r. dobity zastrzykiem fenolu.
Franciszkowi Gajowniczkowi udało się przeżyć wojnę. Zmarł w 1995 r. w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.

Ojciec Maksymilian Kolbe ofiarą swojego życia sprzeciwił się niemieckiemu terrorowi. Jego heroiczna postawa, poświęcenie i wiara pokazują, że nawet w tak odczłowieczonych warunkach jakie panowały w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, znalazło się miejsce dla miłości wobec bliźniego.
Ojciec Kolbe  został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., a kanonizowany przez Jana Pawła II jedenaście lat później. Stał się pierwszym polskim męczennikiem II wojny światowej, który został wyniesiony na ołtarze.

Odwiedzając wystawy główną i czasową w Muzeum II Wojny Światowej, dowiecie się więcej o innych miejscach kaźni polskiego duchowieństwa.