Przejdź do treści

#WojenniDowódcy - Generał Stanisław Dąbek

10/06/2021 - 08:44
#WojenniDowódcy - Generał Stanisław Dąbek

Generał Stanisław Dąbek był weteranem obu wojen światowych. We wrześniu 1939 r. w stopniu pułkownika był dowódcą Morskiej Brygady Obrony Narodowej i Lądowej Obrony Wybrzeża. Wziął aktywny udział w bohaterskiej obronie Kępy Oksywskiej. Nie chcąc trafić w ręce Niemców, wybrał śmierć samobójczą. Pośmiertnie został awansowany do stopnia generała brygady.

Stanisław Dąbek urodził się 28 marca 1892 r. w Nisku na Podkarpaciu. Był jednym z sześciorga dzieci chłopskiej rodziny Szczepana i Rozalii. Kształcił się w Nisku, a następnie w Lubaczowie – rodzina przeniosła się tam za sprawą ojca, który nabył grunty w pobliskim Felsendorf, wiosce założonej w XIX w. przez niemieckojęzycznych osadników. W 1939 r. nazwę miejscowości zmieniono na Dąbki.

W 1913 r. Stanisław Dąbek zdał egzamin dojrzałości i skończył edukację w seminarium nauczycielskim w Sokalu. Podjął pracę w jednej ze szkół, planując również dalsze studia we Lwowie. W realizacji tych zamiarów przeszkodził mu wybuch I wojny światowej i powołanie do armii austrowęgierskiej. Nim trafił na front austriacko-rosyjski, został skierowany do szkoły oficerów rezerwy. Po jej ukończeniu dołączył do 34. pułku obrony krajowej w Jarosławiu. W trakcie walk został ranny. Po rekonwalescencji powrócił na front, gdzie szybko awansował i uzyskał w 1918 r. stopień porucznika.

Po upadku monarchii Habsburgów i odzyskaniu przez Polskę niepodległości Stanisław Dąbek wstąpił do tworzącej się polskiej armii. Wziął udział w walkach z Ukraińcami, w skutego czego wyzwolił m.in. Lubaczów. Szybko dostrzeżono jego zdolności i przyznano mu tytuł kapitana, a następnie majora. Otrzymał też przydział w 14. pułku piechoty i wziął udział w wojnie z bolszewicką Rosją. W okresie międzywojennym pozostał w czynnej służbie. W 1921 r. ukończył kurs w szkole wojskowej w Rembertowie. W 1924 r. uzyskał awans do stopnia podpułkownika. Następnie pełnił funkcje dowódcze w batalionach i pułkach m.in. w 7. Pułku Piechoty. W 1928 r. został komendantem Szkoły Podchorążych Rezerwy w Tomaszowie Mazowieckim, a potem w Zambrowie, natomiast na początku lat trzydziestych powrócił do 7. Pułku. W 1932 r. uzyskał awans do stopnia pułkownika. W 1937 r. został przeniesiony na stanowisko dowódcy w 52. Pułku Piechoty w Złoczowie, na terenie wschodniej Polski.

Tuż przed wybuchem II wojny światowej płk Dąbek otrzymał kolejny przydział. Powierzono mu usprawnienie przygotowań obronnych na polskim Wybrzeżu. W lipcu 1939 r. został mianowany dowódcą Morskiej Brygady Obrony Narodowej. Otrzymał również przydział jako p.o. dowódcy Lądowej Obrony Wybrzeża. Energicznie przystąpił do pracy i kilkukrotnie zwiększył stan liczebny polskich żołnierzy na tym terenie (do ok. 18 tys.). Jednocześnie podjął się usprawnienia istniejących umocnień obronnych. Poprawił też stan uzbrojenia podległych mu żołnierzy. Pomimo prowadzonych działań wypowiadał się mało przychylnie o planach najwyższego dowództwa względem obrony polskiego wybrzeża.

Z chwilą niemieckiego ataku na Polskę 1 września 1939 r. podjął się niełatwego zadania zorganizowania stabilnej obrony w rejonie Gdyni. Jego działania okazały się skuteczne w początkowym okresie walk. Żołnierze płk. Dąbka dokonali śmiałych wyłomów w szeregach nacierających niemieckich oddziałów już w pierwszych dniach września, czym przeszkodzili najeźdźcy w rychłym zajęciu polskiego wybrzeża. Ostatecznie jednak, w obliczu przewagi liczebnej Niemców, zdecydował się opuścić rejon Gdyni i relokować w kierunku łatwiejszej do obrony, z uwagi na ukształtowanie terenowe, Kępy Oksywskiej. Nastąpiło to po niemal dwóch tygodniach ciężkich walk.

Pułkownik Dąbek miał wówczas pod sobą jeszcze ok. 9–10 tys. żołnierzy. Pomimo dramatycznie trudnej sytuacji odcięcia od reszty walczącego kraju, okrążenia ze strony Niemców i pogarszającej się sytuacji aprowizacyjnej kontynuował walkę, dając tym samym świadectwo bitności polskiego żołnierza walczącego w obronie ojczyzny. Między 10 a 19 września na niewielkim, liczącym kilka kilometrów kwadratowych powierzchni obszarze Kępy Oksywskiej, stoczono ponad 100 potyczek.

Dramatyczna sytuacja na tym odcinku frontu w połączeniu z coraz śmielszymi atakami Niemców skutkowała ogromnymi stratami wśród polskich żołnierzy. Szacuje się, że śmierć poniosło ok. 2 tys. z nich. 19 września płk. Dąbek wraz z garstką pozostających przy nim jeszcze żołnierzy zdecydował się podjąć ostatni atak na niemieckie pozycje. W wyniku natarcia został jednak ranny. Zdecydował odebrać sobie życie, aby uchronić się przed dostaniem się do niemieckiej niewoli. Zmarł 19 września 1939 r., najprawdopodobniej  w wyniku samobójczego strzału z pistoletu. Podległe mu jeszcze oddziały, w obliczu rychłej klęski, skapitulowały po prawie trzech tygodniach ciężkich walk w rejonie polskiego wybrzeża. Pułkownik Dąbek został pochowany na miejscu w prowizorycznym grobie.

Pamięć o bohaterstwie jego i podległych mu żołnierzy przetrwała zawieruchę wojenną. W 1946 r. jego szczątki zostały ekshumowane i złożone do grobu, który znajduje się na cmentarzu Obrońców Wybrzeża w Gdyni-Redłowie. Na jego nagrobku znajduje się inskrypcja ze słowami, które miał wypowiedzieć tuż przed śmiercią: „Pokażę wam, jak Polak walczy i umiera”. Ponadto w miejscu, gdzie pierwotnie złożono jego szczątki, w 1974 r. ustawiono pamiątkowy pomnik.

Za swoje zasługi w boju był wielokrotnie odznaczany i nagradzany, m.in. m.in. Krzyżem Walecznych, a także najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym – Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Pośmiertnie, w uznaniu obrony Wybrzeża, przyznano mu Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari. W 1964 r. naczelny wódz rządu emigracyjnego gen. Władysława Sikorskiego awansował go do stopnia generała brygady. Decyzja ta została uznana również przez demokratyczne władze Rzeczpospolitej w latach dziewięćdziesiątych, już po upadku komunizmu w Polsce.