„O świcie spada na nas nowa lawina ognia i żelaza. Ogień artylerii ma charakter nękający, zatrzymuje się dłużej na budynku koszar. Kanonada zrywa się o godz. 7.00. Natarcie, które teraz następuje jest ostrożne i ma raczej charakter rozpoznawczy. Niemcy badają nasze możliwości obrony. Potem panuje względny spokój.
Radio donosi o walce powietrznej nad Toruniem, o sukcesach naszego lotnictwa podczas bombardowania Berlina oraz o zagonie kawaleryjskich do Prus Wschodnich i niezmienne słowa „Westerplatte jeszcze się broni".
Kapitan Franciszek Dąbrowski