Przejdź do treści

75. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

02/08/2019 - 11:48

Wybuch powstania w Warszawie ustalono na Godzinę „W” – 1 sierpnia 1944 o godz. 17:00. Pomimo trudności w uzbrojeniu osób gotowych do walki, w tym dniu Warszawa stanęła do boju o wolną Polskę. W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oddało hołd wszystkim Poległym Polakom. 


Wydarzenie rozpoczęło się na chwilę przed symboliczną godziną „W” recytacją wiersza „Dziś idę walczyć – Mamo!” Józefa Szczepańskiego. Utwór zgromadzonym gościom przybliżył Marcin Kwaśny – aktor teatralny i telewizyjny. Punktualnie o 17:00 rozbrzmiała syrena. Jednominutowym, ciągłym sygnałem uczczono pamięć o ofiarach Powstania Warszawskiego. Następnie kwartet smyczkowy Golden Gate String Quartet, który zadbał o aranżację muzyczną całego wydarzenia, zagrał jeden z najsmutniejszych utworów związanych z Powstaniem – „Warszawo ma”. 


Zebrane osoby powitał Piotr Świąc – dziennikarz na co dzień związany z gdańskim oddziałem TVP – mówiąc: 
75 lat temu o godzinie 17:00 mieszkańcy stolicy przystąpili do walki o odzyskanie wolności i „wyrównanie rachunku krzywd”. 23 tysięcy żołnierzy z warszawskiego okręgu AK, głównie młodych ludzi, chwyciło za broń. Ich wiara i entuzjazm miały zniwelować braki w uzbrojeniu. Nie wiedzieli, że Warszawa stanie się przedmiotem cynicznej gry dwóch totalitarnych systemów i bezdusznej polityki mocarstw. Przez 63 dni nie tylko walczyli; przyszło im być świadkami i ofiarami koszmaru: metodycznych zbrodni i zniszczenia, niesionych przez niemieckich okupantów. Powstańcy odpowiadali bezprzykładnym heroizmem i ofiarą. I choć bilans Powstania okazał się tragiczny, Polacy udowodnili, iż są narodem dumnym i nieujarzmionym. Bez względu na cenę. Zza Wisły tragedii ginącej Warszawy biernie przyglądała się Armia Czerwona…


Po uroczystej części spotkania głos zabrał Mariusz Laszuk – współtwórca filmu „Kartka z Powstania”, którego projekcja zainaugurowała Strefę nowoczesnych technologii w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. 


Kiedy tworzyliśmy ten film próbowaliśmy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co mógł czuć Powstaniec gdy wstępował do walki, w godzinę „W” łapał za broń? Mam nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu zdołaliśmy odpowiedzieć na te pytanie. Film opowiada prawdziwą historię Władysława Sieroszewskiego ps. Sabała. On jako pierwszy przeszedł kanałami w Warszawie z Reduty Wawelskiej. Był to niewielki kawałek, ale dzięki temu warszawiacy mogli przemieszczać się kanałami później po całej Warszawie. Kiedy tworzyliśmy ten film, a trwało to ponad dwa i pół roku spotkaliśmy na swojej drodze świetnych ludzi, dzięki którym projekt mógł się w ogóle udać. Chciałbym podziękować dyrektorowi Rafałowi Wiśniewskiego z Narodowego Centrum Kultury, bez którego nie byłoby nas tutaj oraz dyrektorowi dr Karolowi Nawrockiemu za to, że nas przywitał tutaj i miło przyjął.

Jesteśmy niezmiernie wdzięczni i dumni, że w tej ważnej dla wszystkich Polaków chwili tak wiele osób postanowiło razem z nami oddać hołd Powstańcom.  

Kartka z Powstania


Produkcja trwa 16 minut, a prace nad nią trwały ponad 2 lata. Fabuła filmu Kartka z Powstania opowiada historię jednego z powstańców warszawskich, kapitana Władysława Sieroszewskiego "Sabały", który wychodząc do Powstania w sierpniu 1944 roku, otrzymał od swojej córki małą kartkę z modlitwą. Wtedy jeszcze nie wiedział, że ta kartka wpłynie na jego dalsze losy.
Technologia VR umożliwia doświadczenie wirtualnej przestrzeni „tu i teraz”. Widz śledzi akcję filmu mając poczucie bycia jednym z Powstańców. Połączenie stereoskopii, czyli techniki obrazowania oddającej wrażenie dwuocznego odbioru głębi i odległości, oraz dźwięku ambisonicznego pozwala na odczuwanie immersji – wrażenia, że zatapiamy się w oglądanym obrazie (poczucie „bycia tu i teraz”). O Powstaniu Warszawskim zrealizowano już wiele filmów, jednak nikt wcześniej nie opowiedział o tym wydarzeniu z wykorzystaniem technologii wirtualnej rzeczywistości. Jak mówi reżyser, Tomasz Dobosz, nie musimy już wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, gdyby to nam przyszło żyć w tamtych czasach. Czujemy swoją fizyczną obecność w czasie i miejscu akcji, co sprawia, że przy odpowiedniej wrażliwości jesteśmy w stanie poczuć, jakich wyborów moglibyśmy dokonać. Czy oglądając scenę walki partyzanckiej mamy ochotę schować się, czy też walczyć? Czy widząc zniszczoną wojną Warszawę czujemy smutek, czy złość? Dzięki temu, że VR potrafi oszukać ludzki mózg, co do odczuwania obecności w danym miejscu, jesteśmy bliżsi odpowiedzi na te pytania.