Są postacie, które każdy z nas łączy z odzyskaniem i obroną niepodległości Państwa Polskiego po I wojnie światowej. Jednym tchem wymienia się w tym kontekście Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego czy Ignacego Jana Paderewskiego. Istnieje jednak szereg osób, których poświęcenie i zaangażowanie w sprawę polską miały ogromny wpływ na losy odradzającego się Państwa, a które nie zapisały się w powszechnej świadomości. Taką osobą jest Mieczysław Jałowiecki.
Ten arystokrata i polski patriota urodził się 2 XII 1876 w Syłgudyszkach na Litwie. Był agronomem i dyplomatą, z racji doskonałego wykształcenia, licznych kontaktów zagranicznych oraz znajomości kilku języków, w styczniu 1919 r. został wyznaczony generalnym delegatem Ministerstwa Aprowizacji w Gdańsku oraz przedstawicielem rządu polskiego w tym mieście. Działał pod szyldem Amerykańskiej Misji Żywnościowej i był w owym czasie najwyższym rangą przedstawicielem rządu polskiego. Zajmował się przyjmowaniem w porcie gdańskim statków z amerykańską pomocą żywnościową, która następnie kierowana była do Polski. Zorganizował również biuro paszportowe wydające wizy do Polski.
Nieoficjalną misją Jałowieckiego był natomiast wykup nieruchomości i ruchomości na terenie Gdańska. Akcja ta była tajna, polski delegat występował w niej jako osoba prywatna. Jałowiecki rozumiał, że powiększenie polskiej własności nad Motławą wzmocni pozycję Polski w trakcie rokowań dotyczących politycznej przyszłości Gdańska. To właśnie Jałowiecki był jedną z pierwszych osób, które dostrzegły znaczenie Westerplatte dla polskiej racji stanu. Posiadanie polskiej własności u wejścia do gdańskiego portu miało ogromne znaczenie strategiczne i polityczne. Dla finansowania wykupu licznych ruchomości na terenie półwyspu oraz w samym mieście współpracował głównie z gdańskim oddziałem Banku Spółek Zarobkowych w Poznaniu oraz polskim ministerstwem skarbu.
Jesienią 1919 r. zakupił na Westerplatte dawny dom kuracyjny oraz kilka pokurortowych pensjonatów. Transakcja odbyła się przez podstawionego nabywcę, tak by ukryć udział strony polskiej. W kolejnych miesiącach przeprowadzono zakup dalszych ruchomości na półwyspie oraz w obrębie portu i samego miasta.