Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku zrealizowało gruntowną modernizację sekcji Walka o tajemnice poświęconej łamaniu szyfrów generowanych przez niemieckie maszyny Enigma. Właśnie zakończono instalację makiet dwóch maszyn: Enigmy oraz tzw. bomby Rejewskiego. Dzięki temu goście Muzeum będą mogli poznać wyzwanie, przed którym stali polscy matematycy w czasie II wojny światowej, oraz przekonać się jak na zawsze zmienili oblicze kryptologii.
Opowiadanie o polskich matematykach, którzy zmierzyli się z Enigmą, było ważną częścią naszych działań edukacyjnych na długo przed otwarciem wystawy głównej 23 marca 2017 r. Muzeum obecnie intensyfikuje swoją misję popularyzatorską w tym zakresie. Niestety przez kilka poprzednich lat projekt Sekrety Enigmy z nieznanych przyczyn tracił na znaczeniu, a przygotowane na jego potrzeby pomoce dydaktyczne zdekompletowane i popsute pozostawały zamknięte w magazynach. Dopiero od 2024 r. m.in. za sprawą wydarzeń takich jak Weekend z kryptologią wspólnie z Centrum Szyfrów Enigma w Poznaniu oraz urodzin Mariana Rejewskiego organizowanych przez Młyny Rothera w Bydgoszczy historia sukcesów polskich matematyków prezentowana jest z nową energią.
– W prowadzonych przez nas niegdyś badaniach świadomości historycznej Polacy pytani o bohaterów czasu wojny wskazywali obrońców Westerplatte, zdobywców Monte Cassino i powstańców warszawskich. Te militarne wydarzenia są głęboko zakorzenione w naszej pamięci kulturowej. Wojna to jednak nie tylko rywalizacja na polu bitwy. W wojnie o zwycięstwie bardzo często decyduje wiedza o potencjale i zamiarach przeciwnika. Armia bez wywiadu jest „ślepa i głucha”. Pracujący w zaciszu gabinetów matematycy Rejewski, Zygalski i Różycki przyczynili się do pokonania III Rzeszy Niemieckiej w stopniu niemożliwym do przecenienia. Dziś, w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę gdzie informacja, dezinformacja i elektroniczne rozpoznanie wywiadowcze decydują o przyszłych losach naszej części świata, wkład naukowców w pokonanie przeciwnika powinien być bezustannie przypominany. – zauważa Prof. Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum.
Głównym celem rearanżacji sekcji Walka o tajemnice było pokazanie zwiedzającym przed jakim wyzwaniem stali polscy, francuscy i angielscy kryptolodzy. Dotychczasowe elektroniczne symulatory, choć umożliwiały szyfrowanie i deszyfrowanie w taki sam sposób, jak ich historyczne pierwowzory, wymagały dodatkowych objaśnień. Dzięki wprowadzeniu częściowo przeziernego modelu zwiedzającym będzie łatwiej zrozumieć, jak wielkim wyzwaniem było ich pokonanie. Z kolei instalacja odtworzonego w oparciu o rysunki modelu bomby Rejewskiego – urządzenia mechaniczno-elektrycznego skonstruowanego przez polskich kryptologów – ukaże, że polscy matematycy stosowali przeciwko niemieckim szyfrom przełomowe, niemające precedensu metody.
– Model prawdopodobnego wyglądu Bomby Rejewskiego możemy już oglądać m.in. w Centrum Szyfrów Enigma i trudno nie dostrzegać inspiracji w ekspozycji przygotowanej przez kolegów z Poznania. Za to częściowo przezierny model Enigmy z projekcją zamknięcia obwodu elektrycznego to już autorski pomysł naszego Muzeum, jedyny taki na świecie – wyjaśnia Mateusz Jasik, Zastępca Dyrektora.
– Niebawem tuż nad modelem Enigmy znajdą się części niemieckich maszyn odkryte na Wyspie Sobieszewskiej przez Fundację na Rzecz Odzyskiwania Zaginionych Dzieł Sztuki „Latebra”. Ta część wystawy zyska w ten sposób lokalny, pomorski charakter – dodaje Adam Cherek z Działu Wystaw, koordynujący projekt przebudowy wystawy. Stanie się tak dzięki decyzji Dariusza Chmielewskiego, Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który wspomniane artefakty przekazał naszemu Muzeum w depozyt. Najpierw jednak czekają je zabiegi konserwatorskie.
Warto przypomnieć, że na wystawie głównej muzeum prezentowana jest czterowirnikowa maszyna Enigma M4, dar Forsvarsmuseet w Oslo pozyskana dzięki zabiegom zespołu muzealników pracującego pod kierunkiem Prof. Pawła Machcewicza. Kuratorem tej sekcji jest dr Jan Szkudliński, obecny kierownik Działu Naukowego Muzeum. Ważną intencją podczas modernizacji sekcji była konieczność zachowania jej spójności. Zbyt duża liczba obiektów czy treści sprawiłaby, że wystawa straciłaby przejrzystość i stałaby się chaotyczna. Jesteśmy przekonani, że nowa aranżacja zyska uznanie zwiedzających, zaś ci, którzy byli już u nas w Muzeum, będą mogli je odkryć na nowo.