Życie za życie - 79 lat temu w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz franciszkanin ojciec Maksymilian Kolbe zdecydował się oddać swoje życie za współwięźnia — Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Przejdź do treści
MIIWŚ
  • Wystawa głównaDzisiaj zamknięte
  • Kasy muzeumDzisiaj zamknięte
Westerplatte
  • Wystawa w ElektrowniDzisiaj zamknięte
  • Kasy muzeumDzisiaj zamknięte

Życie za życie - 79 lat temu w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz franciszkanin ojciec Maksymilian Kolbe zdecydował się oddać swoje życie za współwięźnia

Życie za życie - 79 lat temu w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz franciszkanin ojciec Maksymilian Kolbe zdecydował się oddać swoje życie za współwięźnia

Wydarzenie, które dzisiaj wspominamy, miało miejsce 29 lipca 1941 r. W tym dniu, podczas apelu zorganizowanego przez zastępcę komendanta obozu Karla Fritzscha, niemieckie władze przeprowadziły tzw. „wybiórkę” – losowo wybrani więźniowie mieli trafić do cel, gdzie czekała ich powolna śmierć głodowa w strasznych męczarniach. Kara była odwetem za ucieczkę z Auschwitz jednego z Polaków w ostatnich dniach lipca 1941 r. 

Jednym z dziesięciu przypadkowo wskazanych więźniów był Franciszek Gajowniczek, który wspomina, że będąc wybranym, na głos wyraził swój ogromny żal związany z utratą żony i osieroceniem dzieci. Te słowa dotarły do ojca Maksymiliana, który wyszedł z szeregu i zwrócił się do niemieckiego komendanta, wyrażając chęć pójścia na śmierć w zamian za Franciszka Gajowniczka.

Ojciec Maksymilian Maria Kolbe trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz z więzienia na Pawiaku 28 maja 1941 r. Tam otrzymał numer 16 670 i został skierowany do ciężkich prac przy zwożeniu żwiru na budowę parkanu przy krematorium, a następnie dołączył do komanda w Babicach, które budowało ogrodzenie wokół pastwiska. Ciężkie warunki pracy odbiły się mocno na jego zdrowiu, przez co trafił do szpitala. Na szczęście spotkał się z dobrą opieką współwięźniów i gdy tylko poczuł się lepiej, opuścił szpital. Skierowano go do lżejszych prac przy reperacji odzieży, a także do kuchni. 

Ojciec Maksymilian Kolbe poddając się karze w zamian za Franciszka Gajowniczka, świadomie skazał się na śmierć. Egzekucje przez zagłodzenie były postrachem więźniów, gdyż umierający konali w straszliwych męczarniach. Sam Ojciec Kolbe po dwóch tygodniach męki głodowej wciąż żył. Zmarł dopiero 14 sierpnia 1941 r. dobity zastrzykiem fenolu.
Franciszkowi Gajowniczkowi udało się przeżyć wojnę. Zmarł w 1995 r. w Brzegu na Opolszczyźnie w wieku 94 lat. Pochowany został na cmentarzu przyklasztornym franciszkanów w Niepokalanowie.

Ojciec Maksymilian Kolbe ofiarą swojego życia sprzeciwił się niemieckiemu terrorowi. Jego heroiczna postawa, poświęcenie i wiara pokazują, że nawet w tak odczłowieczonych warunkach jakie panowały w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, znalazło się miejsce dla miłości wobec bliźniego.
Ojciec Kolbe  został beatyfikowany przez papieża Pawła VI w 1971 r., a kanonizowany przez Jana Pawła II jedenaście lat później. Stał się pierwszym polskim męczennikiem II wojny światowej, który został wyniesiony na ołtarze.

Odwiedzając wystawy główną i czasową w Muzeum II Wojny Światowej, dowiecie się więcej o innych miejscach kaźni polskiego duchowieństwa.

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności