Zmarła Lucyna Wojno - najprawdopodobniej najstarsza z żyjących więźniarek KL Auschwitz — Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Przejdź do treści
MIIWŚ
  • Wystawa główna10:00 - 18:00
  • Kasy muzeum9:30 - 17:00
Westerplatte
  • Wystawa w Elektrowni10:00 - 16:00
  • Kasy muzeum10:00 - 15:15
28.06.2022

Zmarła Lucyna Wojno - najprawdopodobniej najstarsza z żyjących więźniarek KL Auschwitz

Zmarła Lucyna Wojno - najprawdopodobniej najstarsza z żyjących więźniarek KL Auschwitz

W dniu 23 czerwca zmarła Lucyna Wojno. Była najprawdopodobniej najstarszą z żyjących więźniarek KL Auschwitz. W kwietniu tego roku ukończyła 104 rok życia. W czerwcu ubiegłego roku odwiedzili ją przedstawiciele naszego Muzeum i zrealizowali z nią notację filmową.

 

Zmarła została pochowana w środę 29 czerwca na Cmentarzu Komunalnym w Sopocie.

 

Urodziła się 6 kwietnia 1918 roku we wsi Wojny – Wawrzyńce, gmina Szpietowo, woj. podlaskie. Jej rodzice zmarli bardzo wcześnie i wieku 2 lat została sierotą. Jej wychowaniem zajęła się siostra jej matki. W miarę dorastania odkryto w niej talent krawiecki i pracowała w renomowanych pracowniach krawieckich w Warszawie. Nadszedł rok 1939, zbliżała się wojna. Przeszła kurs sanitariuszek Wojska Polskiego. We wrześniu 1939 roku nastąpiła niemiecka i sowiecka agresja na Polskę. Wraz z grupą sanitariuszek została wysłana na wschód, gdzie dostały się do sowieckiej niewoli. Wykorzystała umowę pomiędzy agresorami i podała, że ma niemiecką rodzinę w Warszawie. Uratowało ją to przed zesłaniem i w grudniu 1939 roku powróciła do Warszawy. Mieszkała przy ulicy Sieleckiej 54 m.17.

 

W listopadzie 1941 roku wyjechała do Monachium, gdzie została zameldowana w niemieckim urzędzie pracy. Początkowo pracowała w prywatnej pracowni krawieckiej, którą prowadziła osoba znająca ją jeszcze z Polski i która ja tu sprowadziła. W okresie od 6 października 1942 roku do 6 kwietnia 1943 roku pracowała w fabryce krawieckiej Furmann u. Co., gdzie szyła mundury dla niemieckich żołnierzy. Nie uległa molestowaniu jej przez nadzorującego krawcowe ukraińskiego kierownika szwalni, a ten w odwecie podał ją na gestapo jako podejrzaną politycznie. Przez około tydzień była przetrzymywana w areszcie w Monachium.

 

Wraz z grupą innych więźniów została skierowana do KL Auschwitz, gdzie przybyła w nocy z 7 na 8 maja 1943 roku. Na jej obozowym pasiaku znalazł się czerwony winkiel więźnia politycznego. Na jej ręce wytatuowano widniejący do dzisiaj numer obozowy 44377. Pracowała w komandzie 19 kopiącym rowy, m.in. pod fundamenty nowych obiektów obozowych.

 

24 lipca 1944 roku została przetransportowana do KL Ravensbrück (numer obozowy 46283), a 1 sierpnia do KL Buchenwald, gdzie trafiła do Kommando Altenburg (numer obozowy 27150). Wolność odzyskała 13 kwietnia 1945 roku. Postanowiła wracać do Polski. Z drogi powrotu zachowała wspomnienie sowieckich żołnierzy, którzy pijani chcieli ją zgwałcić w pociągu. Uratował ją sowiecki oficer. W zniszczonej Warszawie nie odnalazła rodziny, w tym czasie jej siostra zamieszkała już w Gdańsku. Udała się jej śladem i ostatecznie zamieszkała w Sopocie. W mieszkaniu starej sopockiej kamienicy mieszka od 1950 roku. W 1949 roku urodził się jej syn Jerzy. Nie związała się z ojcem dziecka, wybrała samotne wychowanie syna i samodzielność. Początkowo pracowała w introligatorni, a następnie aż do emerytury w Sopockich Zakładach Wyrobów Galanteryjnych, które z czasem przyjęły nazwę Sopotplastu. Odpowiadała za kontrolę jakości wytwarzanych produktów.

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności