Mówiąc o szykanach Niemców wobec polskich wsi, należy też wspomnieć o aspekcie ekonomicznym. Po zwycięskiej wojnie Niemcy planowali pełną germanizację terenów wiejskich, stąd różnorakie represje w formie deportacji Polaków do obozów koncentracyjnych czy na przymusowe roboty do III Rzeszy. Z czasem polscy gospodarze mieli ustępować miejsca niemieckim osadnikom bądź pełnić wobec nich służebne funkcje, m.in. zapewniając darmową siłę roboczą. Inną formą opresji stał się narzucony przez niemiecką administrację okupacyjną system podatków i obowiązkowych dostaw kontyngentów; osoby, które uchylały się od przekazywania płodów rolnych, surowo karano, łącznie z umieszczeniem w obozach pracy. Nagminne były również konfiskaty majątków wiejskich i pospolite grabieże popełniane przez żołnierzy Wehrmachtu.
Szczególnie dotkliwe represje objęły polskich chłopów na obszarach, które wskutek agresji z 17 września 1939 r. najpierw znalazły się pod okupacją sowiecką, a później – niemiecką. Przede wszystkim stalinowscy oprawcy rozpoczęli poszukiwania i eliminację osób, które stanowiły zagrożenie ideologiczne dla sowieckiej władzy. Mowa tutaj zarówno o tzw. obszarnikach, czyli właścicielach dużych majątków ziemskich, jak i o bogatych chłopach – „kułakach”. Były to działania praktykowane wcześniej na terenach Związku Sowieckiego. Na obszarach wiejskich polskich Kresów poszukiwano również lokalnych polskich patriotów, którzy przed wybuchem wojny byli zaangażowani w różne formy aktywności społecznej. Z reguły przypisywano im wywrotową działalność antysowiecką, co kończyło się aresztowaniami i częstymi wyrokami śmierci. Podobnie jak w przypadku mieszkańców miast zajętych przez Sowietów, również polskie rodziny mieszkające na wsiach obejmowano masowymi deportacjami w głąb ZSRS. Trudno precyzyjnie określić, jak wielka była skala tego zjawiska, choć ocenia się, że tego typu represjom poddano ponad 200 tys. osób. Wiele z nich zmarło podczas transportu na wschód albo wskutek niewolniczej pracy i terroru w sowieckich łagrach. Tego typu działania, które trzeba wprost określić jako eksterminację, przyczyniły się do znaczących strat osobowych Polski w czasie II wojny światowej.
Sytuacja polskiej wsi we wschodnich województwach nie poprawiła się po ataku III Rzeszy na ZSRS z 22 czerwca 1941 r. Polacy musieli zmagać się z dodatkowymi obciążeniami gospodarczymi. Ci, którym udało się uniknąć deportacji w głąb Związku Sowieckiego, teraz musieli się liczyć z ryzykiem wysiedlenia do III Rzeszy. Poważnym zagrożeniem były niemieckie akcje odwetowe za wspieranie ruchów niepodległościowych. Warto przy tym wspomnieć, że właśnie na Kresach żołnierze ZWZ i AK często pochodzili z środowisk wiejskich, uczestnicząc w licznych działaniach dywersyjnych. Dodatkowym niebezpieczeństwem dla Polaków była działalność kolaborantów narodowości litewskiej i białoruskiej, którzy sprzyjając Niemcom, czynnie szykanowali osoby narodowości polskiej i żydowskiej.