Nowy dodatek historyczny Tygodnika Powszechnego — Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Przejdź do treści
MIIWŚ
  • Wystawa głównaDzisiaj zamknięte
  • Kasy muzeumDzisiaj zamknięte
Westerplatte
  • Wystawa w Elektrowni10:00 - 16:00
  • Kasy muzeum10:00 - 15:15
23.09.2009

Nowy dodatek historyczny Tygodnika Powszechnego

Do kiosków trafił nowy numer "Tygodnika Powszechnego" (nr 39 z 27.09.2009 r.), który sprawuje patronat medialny nad szeregiem przedsięwzięć organizowanych przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Bieżący numer zawiera czwarty z serii dodatków poświęconych wybuchowi II wojny światowej, poświęcony tym razem zagładzie polskich elit w 1939 r., które wyniszczali naziści nas równi z komunistami. Dlaczego?

Rok 1939 był początkiem końca całej grupy społecznej: międzywojennej inteligencji. „Zagłada polskich elit była od początku celem obu okupantów. Usunięcie warstwy przywódczej miało zagwarantować im spokój i panowanie nad ziemiami polskimi” – historyk ŁUKASZ KAMIŃSKI porównuje sytuację pod dwiema okupacjami po 1939 roku. Kamiński pisze: Tajny protokół, dołączony do „Układu o przyjaźni i granicach” między Niemcami i ZSRR z 28 września 1939 r., zakładał współpracę przy „nie dopuszczaniu polskiej agitacji, oddziałującej na terytorium drugiej strony”. Protokół ten zapoczątkował zadziwiającą paralelność poczynań obu okupantów, zwłaszcza w kwestii wyniszczenia polskich elit.

Czym były niemieckie „Grupy Operacyjne”? Ilu obywateli polskich zginęło z ich rąk w pierwszych miesiącach wojny? Ilu funkcjonariuszy „Grup” zostało po 1945 r. skazanych przez niemieckie sądy? Co sprawiło, że Hans Frank – humanista, prawnik i znawca filozofii oraz sztuki, a także zarządca okupowanej przez Niemców części Polski – stał się także „rzeźnikiem Polaków”? Czy zwykli Niemcy wiedzieli, co dzieje się w okupowanej Polsce? O tym opowiada niemiecki historyk DIETER SCHENK, autor wydanej niedawno biografii Hansa Franka .

„Bronią, kosami, widłami i siekierami bij odwiecznych wrogów – polskich panów” – tak sowieccy propagandziści wzywali w jednej z odezw, kolportowanych na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną. Historyk MACIEJ KORKUĆ przedstawia sowiecką okupację Kresów w latach 1939-1941. „Systemowej akcji niszczenia polskich elit – przez mordy i deportacje – towarzyszyła społeczna inżynieria: miała dokonać szybkich zmian w mentalności społecznej. W tym świecie zaplanowano miejsce już tylko dla nowej inteligencji – sowieckiej. Do tego potrzebowano także polskich intelektualistów, gotowych na kolaborację z okupantem”.

Reportaże historyczne: o pierwszych miesiącach okupacji na Pomorzu, w Wielkopolsce i Śląsku. Ich autorzy specjalizują się w dziejach tych regionów.

TOMASZ ŻUROCH-PIECHOWSKI (Gdańsk): „W pierwszych miesiącach wojny na terenie województwa pomorskiego Niemcy zamordowali około 40 tys. ludzi, w tym w większość lokalnych elit: pokolenie, które polskie Pomorze wyśniło, wywalczyło i zbudowało”.

ANNA GRUSZECKA (Poznań): „Wkraczające wojska niemieckie miały listy proskrypcyjne, na których pierwsze miejsca zajmowali weterani Powstania Wielkopolskiego. Mordy zaczęły się w pierwszych dniach. Formą eksterminacji stały się też wysiedlenia (może należałoby zacząć używać słowa „wypędzenia”?), które dotknęły tu kilkaset tysięcy Polaków. Metodą postępowania wobec polskich rodzin było też zabieranie im dzieci – na zniemczenie”.

KRZYSZTOF KARWAT (Katowice): „Choć początek wojny wyglądał tu inaczej niż uczono nas w szkołach, nie ma powodu, aby nie doceniać bohaterstwa tych polskich Ślązaków, którzy w samotnej i beznadziejnej walce bronili Katowic przed Wehrmachtem. A niebawem ich synów i braci zaczęto wcielać do Wehrmachtu. To był najstraszniejszy paradoks tamtych lat”.

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności