Mowa ojczysta stanowi niewspółmierną wartość świadczącą o tożsamości każdego narodu. Również dla Polaków, którzy w swej historii doświadczyli wielu inspirowanych z zewnątrz prób wynarodowienia, dbałość o własny język jest wyrazem patriotyzmu. Podczas II wojny światowej wielu z naszych rodaków zostało pozbawionych możliwości swobodnego komunikowania się po polsku. To także ich upamiętnia dzisiejsze święto – Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.
W 1939 r., gdy Polska znalazła się pod okupacją Niemiec i Związku Sowieckiego, dalsza egzystencja narodu polskiego stanęła pod znakiem zapytania. Szykany, jakie wówczas spłynęły na obywateli Rzeczypospolitej, dotyczyły również sfery językowej. Na niektórych terenach zajętych przez Niemców Polaków pozbawiono możliwości swobodnego używania ojczystej mowy m.in. w przestrzeni publicznej, życiu religijnym czy w szkolnictwie. Był to element rugowania polskości na obszarach, które zostały włączone w skład Rzeszy i miały zostać rychło zgermanizowane – były to np. Pomorze Gdańskie i Wielkopolska. Niemieccy dygnitarze składali deklaracje dotyczące germanizacji przestrzeni publicznej. Ich pokłosiem były zarządzenia i kary za używanie języka polskiego.