1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie. Było ono największą operacją i kulminacją akcji „Burza”. Jego celem było wyzwolenie stolicy spod okupacji niemieckiej i przyjęcie nadciągającej Armii Czerwonej przez legalne władze Rzeczypospolitej w wolnej już Warszawie.
Plan akcji „Burza” opracowany przez kierownictwo walki podziemnej zakładał wybuch ogólnonarodowego powstania, we współdziałaniu z sojusznikami zachodnimi oraz z ZSRS, przeciw Niemcom. Ze względu na konieczność ochrony ludności cywilnej i dóbr kultury narodowej Warszawa nie miała być terenem działań wojennych. Niepowodzenie akcji we wschodniej części kraju, represje sowieckie wobec żołnierzy AK oraz szybkie przybliżanie się Armii Czerwonej do stolicy zmusiły jednak władze Polski podziemnej do zmiany decyzji. Komendant Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski „Bór” uznał, że powstający w Lublinie komunistyczny ośrodek władzy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla niepodległości Polski, a ostatnią szansę na jej odzyskanie widział w samodzielnym uwolnieniu Warszawy spod niemieckiego jarzma i objęciu władzy w stolicy przez legalne władze Rzeczypospolitej. Mimo doświadczeń z sowieckimi represjami wobec żołnierzy AK w Wilnie czy Lwowie uważano, że w imię obrony niepodległości przed Armią Czerwoną należy być gotowym na ofiary. Wierzono także, że wydarzenia z Kresów nie powtórzą się w stolicy – że ewentualne sowieckie działania represyjne spotkają się ze zdecydowanym sprzeciwem rządów Wielkiej Brytanii i USA. Nie bez znaczenia dla decyzji o rozpoczęciu powstania były również prowokacyjne apele nadawane w końcu lipca 1944 r. z Moskwy, które wzywały mieszkańców stolicy do rozpoczęcia spontanicznej walki z Niemcami. W kierownictwie polskiego podziemia rodziły one obawy, że komuniści, mimo braku większych sił i wpływów, z chwilą wkroczenia do Warszawy wystąpią zbrojnie przeciw Niemcom, by narzucić swoją władzę. Dodatkowo po trwającym blisko pięć lat terrorze niemieckim, w obliczu chaotycznej ewakuacji wojsk niemieckich i widocznej przegranej III Rzeszy ludność stolicy nie kryła swojej pogardy dla okupanta oraz ogromnej chęci walki i odwetu.