Oświadczenie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w sprawie tez sformułowanych przez dziennikarkę Gazety Wyborczej w zapytaniu skierowanym do MKiDN oraz artykule pt. „Kosztowna »dobra zmiana« w Muzeum II Wojny Światowej" — Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku

Przejdź do treści
MIIWŚ
  • Wystawa główna10:00 - 18:00
  • Kasy muzeum9:30 - 17:00
Westerplatte
  • Wystawa w Elektrowni10:00 - 16:00
  • Kasy muzeum10:00 - 15:15
27.02.2019

Oświadczenie Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku w sprawie tez sformułowanych przez dziennikarkę Gazety Wyborczej w zapytaniu skierowanym do MKiDN oraz artykule pt. „Kosztowna »dobra zmiana« w Muzeum II Wojny Światowej"

W dniu 21 lutego br. dziennikarka Gazety Wyborczej Estera Flieger skierowała do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego prośbę o ocenę działalności Muzeum, wskazując przy tym tezy, które miałyby być brane pod uwagę przy formułowaniu opinii Ministerstwa. Wśród tych tez pojawiło się wskazanie na: dwa procesy z zakresu prawa pracy, wytoczone przez byłych pracowników Muzeum, wniosek o ukaranie Dyrektora przez Państwową Inspekcję Pracy, tekst reklamowy w tygodniku „Sieci”, oraz koszt i rzekome „błędy oraz manipulacje” dotyczące zmian na wystawie głównej. Część z tych spraw znalazła swoje odzwierciedlenie w tekście opublikowanym w Gazecie Wyborczej, dostępnym także w serwisie wybocza.pl pod adresem http://wyborcza.pl/7,75398,24490599,kosztowna-dobra-zmiana-w-muzeum-ii-wojny-swiatowej-prawie.html (publ. 25 lutego br.), a zatytułowanym „Kosztowna »dobra zmiana« w Muzeum II Wojny Światowej”.

Doceniając troskę z jaką Gazeta Wyborcza pochyla się nad problemami towarzyszącymi zarządzaniu państwową instytucją kultury jaką jest Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku wskazać należy na kilka faktów.

Od początku kadencji dr Karola Nawrockiego z Muzeum odeszło w różnym trybie 65 osób, z czego jedynie w przypadku dwóch doszło do wniesienia spraw z zakresu prawa pracy do sądu i wydania niekorzystnych dla Muzeum rozstrzygnięć. Problem ten dotyczy zatem zaledwie 3% sytuacji potencjalnie skutkujących możliwością przeniesienia sprawy na drogę sądową, oraz 1,5% aktywnych stosunków pracy 121-osobowej załogi Muzeum. 

Samo złożenie wniosku o ukaranie Dyrektora z powodu dyscyplinarnego zwolnienia pracownika, który dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, nie przesądza o jego zasadności, a nie zapadły dotąd jakiekolwiek rozstrzygnięcia w tej sprawie. Dziennikarka GW zdaje się nie pamiętać o obowiązującej zasadzie domniemania niewinności i chciałaby uznania winy przed jej rozpoznaniem przez właściwy sąd.

Sprawę zakupu tekstu reklamowego w tygodniu „Sieci” uznajemy za zakończoną. Omawiana była w mediach oraz wyjaśniona w oświadczeniu Muzeum, które znajdą Państwo w załączniku.

Co do zmian na wystawie głównej i ich kosztu, to Muzeum również stoi na stanowisku, że tak wysokie koszty niezbędnych uzupełnień, korekt i poprawek wystawy, która polskiego podatnika kosztowała ponad 57 milionów złotych i przedstawiana była jako dzieło skończone i doskonałe, mogą szokować. Niestety, mimo wydania na wystawę przez poprzednie kierownictwo Muzeum blisko sześćdziesięciu milionów z publicznych funduszy, zwiedzający mógł przejść przez nią nie zauważając postaci tak ważnych dla polskiej historii jak Irena Sendlerowa, mjr Henryk Dobrzański, czy rtm Witold Pilecki, nie miał szans dowiedzieć się o pominiętych w treści wystawy o. Maksymilianie Kolbe i rodzinie Ulmów, a także o prześladowaniach Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku, dowiadywał się za to, że agresorzy II wojny światowej to jej ofiary i o tym, że Polska Armia Podziemna była równie liczna jak francuska Résistance.

Sformułowana przez dziennikarkę GW Esterę Flieger lista rzekomych „błędów i manipulacji” w treści zmian wprowadzonych na wystawie głównej dowodzi nieznajomości elementarnej dla problematyki II wojny światowej faktografii i literatury. Najciekawsze jednak jest to, że zaprezentowane przez E. Flieger przykłady rzekomej niezgodności z faktami i „wiedzą naukową” informacji wprowadzonych na wystawę Muzeum w drodze zmian stanowi ostrą krytykę ustaleń takich autorów jak Norman Davies i Rafał Wnuk (członek byłego kierownictwa Muzeum), a nawet poglądów formułowanych przez patrona placu, na którym wzniesiono Muzeum – Władysława Bartoszewskiego (vide zał.: Komentarz DzNaukowego). 

Mimo że bardzo trudno polemizować z niewiedzą, niewdzięcznego zadania podjął się kierownik Działu Naukowego Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dr Marek Szymaniak. Treść komentarza Działu Naukowego znajdą Państwo w załączniku. Załączona jest także odpowiedź na podniesione przez E. Flieger w piśmie do MKiDN oraz we wspomnianym artykule prasowym kwestie związane ze sprawami z zakresu prawa pracy.

Aleksander Masłowski
rzecznik prasowy

Cenimy Twoją prywatność
Używamy opcjonalnych plików cookie, aby zapewnić najlepszą funkcjonalność strony. Jeśli odrzucisz opcjonalne pliki cookie, stosowane będą wyłącznie pliki cookie niezbędne do funkcjonowania strony. Więcej informacji znajduje się w naszej polityce prywatności