Do 1989 roku kierowała poradnią chorób zawodowych w Wojewódzkiej Przychodni Przemysłowej, mieszczącej się w nieistniejącym już budynku przyzakładowej przychodni Stoczni Gdańskiej. Do „Solidarności” wstąpiła w 1980 roku. Była członkinią Krajowej Komisji Koordynacyjnej Służby Zdrowia NSZZ „S”, kierowanej przez Alinę Pienkowską-Borusewicz.
Karierę polityczną rozpoczęła w wieku 59 lat. Przez 16 lat była polską parlamentarzystką. W latach 1989–2001 była posłanką ziemi pomorskiej na sejm z ramienia, kolejno: Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, Unii Wolności, Bloku Senat 2001. W okresach 1989–1991 i 1993–1997 była wicemarszałkinią niższej izby parlamentu i przewodniczącą kilku komisji sejmowych. W latach 1990–1993 przewodziła polskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Od 2001 do 2005 roku zasiadała w Senacie RP. Po zakończeniu kariery politycznej krótko pełniła funkcję prezeski zarządu Stowarzyszenia Pamięci Narodowej.
Była stanowcza w swoich poglądach, odważna, rzeczowa i uczciwa. Sądziła, że „jest w polityce coś, co brudzi. Liczy się interes. Własny punkt widzenia, własna partia, do tego te pokusy, aby być ważnym. […] Polityka psuje charaktery, jeśli się nie ma silnej osobowości”. Twierdziła, że w polityce każde kłamstwo się wyda. Prędzej czy później. Była szanowana – ludzie liczyli się z jej zdaniem, stała na straży etycznego zachowania w sejmie jako przewodnicząca Komisji Etyki.
Zawsze elegancka, ubrana ze smakiem i gustem. Prasa nazwała ją najlepiej ubraną kobietą w sejmie. Podczas pracy lekarskiej nauczyła się, że „nadmierny indywidualizm ubraniowy jest zbędny”. Pilnowała, by jej strój był zawsze spokojny i klasyczny. Twierdziła, że „to sztuka, ale i obowiązek, żeby reprezentując państwo, wyglądać stosownie do okoliczności”.
Należała do „Klubu 22” – nieformalnego stowarzyszenia kobiet. Członkiniami były kobiety z dużymi osiągnięciami, w tym ze świata sztuki i kultury. Zapraszały na swoje spotkania ciekawych gości, m.in.: Lecha Kaczyńskiego, Donalda Tuska czy Jolantę Kwaśniewską. Określały się „obserwatorkami polityki”. Była ministrą zdrowia w Gabinecie Cieni Kongresu Kobiet – ruchu społecznego aktywizującego, społecznie i politycznie kobiety w Polsce – oraz członkinią Rady Programowej Kongresu. Angażowała się również w działania społeczne, m.in. była jedną z osób, które współorganizowały „Różową Wstążkę” – akcję zachęcającą kobiety do regularnego wykonywania badań profilaktycznych, takich jak mammografia.
Po zakończeniu kariery poselskiej została zaproszona do pracy w Fundacji Filmowej Armii Krajowej. Fundacja realizowała produkcje poświęcone tradycji Armii Krajowej i upamiętniające losy jej żołnierzy. Szczególnie była dumna z filmu Kobiety i wojna, który powstał w fundacji. Obraz ten opowiada historię kilkunastu kobiet wchodzących w dorosłe życie w okresie II wojny światowej. Po rozwiązaniu fundacji filmy i notacje z ich produkcji zostały przekazane do MIIWŚ.
W ostatnich lata życia opiekowała się mężem, który uległ poważnemu wypadkowi. Pomimo trudności wciąż była aktywna społecznie. Uczestniczyła w protestach Komitetu Obrony Demokracji, w obronie sądów i praworządności. Jej obecność była niezwykle budująca dla demonstrujących. Zabierała głos na zgromadzeniach, udzielała wywiadów. Robiła wszystko to, co uważała za swój obywatelski obowiązek.
Została zapamiętana jako nadzwyczajna kobieta. Pełna naturalnej elegancji i kobiecości. Wyróżniały ją niezwykła mądrość i dowcip. Dzielna, zrównoważona, pogodna, ciesząca się życiem, obdarzona wielkim urokiem osobistym. Towarzyska i energiczna.
Skupiona na zadaniu, „miała dar widzenia rzeczy we właściwych proporcjach”. Polityka i wysoka pozycja społeczna nie przewróciły jej w głowie.
„Dla ojczyzny trzeba czasem coś poświęcić i cieszymy się, że nie zawsze musi być to życie” – powiedziała. „Nieodrodna córka swojego ojca i matki” – Olga.
„Otaczam się tymi starymi zdjęciami, bo ukształtowały mnie dom i wojna. Rodzinne wspomnienia, rodzinne wpływy”.